Reprezentacja Polski zaczyna fatalnie mecz z Rumunią. Do 20. minuty zdecydowanie drużyna przyjezdna lepiej wyglądała. Dużo błędów w rozegraniu zawodników Polski, Bułka musiał kilka razy interweniować i po prostu źle ta gra wyglądała. Hagi, trener Rumunii, na pewno był zadowolony po pierwszych 20 minutach. Polska grała wolno, bez żadnego pomysłu z przodu i nic nie wskazywało na to, że to się zmieni, ale po długim podaniu progresywnym w stronę Roberta Lewandowskiego pewnie kapitan reprezentacji wszedł w pole karne, wykorzystał swoje doświadczenie i wywalczył rzut karny, a obrońca Rumunii po faulu na Robercie otrzymał czerwoną kartkę. Lewandowski pewnym, mocnym strzałem w dolny róg bramki wykorzystał rzut karny i Polska prowadzi 1:0.

W dalszej części spotkania Polska prowadziła grę i już w 32. minucie była blisko zdobycia drugiej bramki. Najpierw po pięknym uderzeniu Frankowskiego w słupek, a później po nieudanej dobitce Lewandowskiego, ale klaruje się przewaga reprezentacji Polski po czerwonej kartce i przewadze jednego zawodnika na boisku. Kolejna sytuacja 100-procentowa po pięknym podaniu do Świderskiego, ale niestety podaje za plecy w polu karnym do Lewandowskiego. Zalewski dobijał, ale ponad bramką.

Problem reprezentacji od początku meczu wynikał też z tego, że zostawiali za dużo przestrzeni w każdej tercji boiska zawodnikom Rumunii, czy przed czerwoną kartką, czy już po, dlatego zawodnicy Rumunii tak łatwo tworzyli sobie sytuacje pod bramką Polski.

Drugą połowę Polacy zaczynają fenomenalnie. Na lewej stronie pewnie wszedł w pole karne i idealnie dograł do Lewandowskiego, a on wykończył akcję i ustanowił wynik na 2:0. Chwilę później Zalewski podaje do Frankowskiego, ten uderza i po nogach Rumuna piłka wpada do bramki. Zalewski rozgrywa bardzo dobre zawody. Dużo dokładnych podań, wchodzi w dryblingi i tworzy sytuacje. Moim zdaniem najlepszy zawodnik na boisku.

Po błędzie zawodnika Rumunii Piotrek Zieliński dziubnął piłkę w polu karnym i mamy 4:0. Polska kontroluje to spotkanie, a Rumunia z każdą minutą słabnie. Polacy z każdą kolejną bramką się napędzają i chcą zdobywać kolejne gole, co też się dzieje, bo po chwili po rzucie rożnym Bednarek zdobywa bramkę na 5:0.

Chcieliśmy, żeby Polska pokazała Rumunii, żeby strzeliła dużo bramek i to się dzieje w tym meczu. Ma na to duży wpływ to, że od 20. minuty Rumunia gra z czerwoną kartką, ale jest też to piękny pokaz Polski. Wykorzystują skrupulatnie tę przewagę, a Rumunia słabnie z każdą minutą.

Robert Lewandowski powalczył w polu karnym w 87. minucie meczu i strzela gola na 6:0. Koncert drużyny Urbana w tym meczu. Złapali duży luz, grali w drugiej połowie szybciej, dynamiczniej, zmiana stron lepiej wyglądała, a kapitan reprezentacji Polski kończy ten mecz z hat-trickiem. Tak kończy to zgrupowanie, ponieważ dostał żółtą kartkę i dlatego w poniedziałek z Bośnią i Hercegowiną nie będzie mógł zagrać, bo będzie pauzował za kartki.

Fenomenalna druga połowa reprezentacji Polski, pełna dominacji. Podkręcili tempo, duży luz w zagraniach, Zalewski prowadził jak dyrygent w ataku tę grę i co najważniejsze, kończymy mecz z czystym kontem.