GKS Katowice zwycięża w starciu z Górnikiem Zabrze w Śląskim klasyku. Mecz rozpoczął się fenomenalnie dla drużyny z Katowic, bo już po 11 minutach po fatalnym błędzie zawodników Górnika, GKS mógł przystąpić do kontrataku dwoma podaniami byli już pod bramką przeciwnika i pewnym strzałem Shkurin dał prowadzenie, pierwszą połowę gospodarze zagrali fatalnie widać, że coś było nie tak albo za mocne podanie albo zły drybling , ciągle coś było nie tak i GKS chciał wykorzystać to i strzelili bramkę w końcówce pierwszej połowy na 2:0, ale był spalony. Druga połowa była inna po zmianach w 60 minucie było widać, że Górnik złapał wiatr w żagle Jarosław Kubicki powrócił po kontuzji środek pola bardziej  się uspokoił i wyglądało to owiele lepiej , kilka ciekawych wejść w pole karne miał też Antiste i owocem dobrej gry był wywalczony rzut karny po natłoku w polu karnym, pewnym strzałem w 75 minucie Kacper Urbański dał remis drużynie z Zabrza, długo nie czekaliśmy na następną bramkę po kilkadziesiąt sekund później Josema pewnym strzałem dał prowadzenie i można było wyczuć na trybunach ekstazę kibiców Górnika. Niestety najgorsze co przyszło dla Górnika to dwie stracone bramki w identyczny sposób , Michal Gasparik wprowadzając Dietza na boisko chciał uspokoić grę niestety stało się wręcz przeciwnie, dwa razy Dietz w polu karnym nie wyskoczył do główki i dzięki temu Shkurin zdobył hat-Tricka w tym spotkaniu a GKS wywiózł 3 punkty z Zabrza wygrywając 3:2 na bardzo trudnym terenie.