Arek Milik którym zachwycony według mediów był Luciano Spalletti teraz
nie został zgłoszony do rozgrywek Serie A i ligi Europy, trener Juventusu tłumaczy to tym, że napastnik miał często problemy ze
zdrowiem, a chciałby na każdej pozycji mieć dwóch zawodników i nie chciał ryzykować pomimo tego, że jest Milikiem zachwycony. Moim zdaniem wygląda to trochę tak jakby To nie była decyzja Spallettiego i sam chciałby mieć Milika u siebie, a kazano mu wybierać. Najbardziej szkoda w tym Arka bo pomimo, że w tym sezonie był dwa razy na ławce to nie zaliczył ani minuty, a jak wiemy z dobrej strony pokazywał się w meczach towarzyskich i nawet udało mu się zdobyć bramkę. Mocno dziwi kibiców ta decyzja, ponieważ Spalletti mówił, że Milik ciężko pracuję i wygląda dobrze na treningu, szkoda że tak się to potoczyło, bo może być to już ostatni dzwonek dla Arka żeby dalej grać w piłkę pomimo tylu kontuzji Arkadiusz Milik jest to bardzo utalentowany napastnik i kontuzje wiele razy krzyżowały mu drogę, mamy nadzieję, że jeszcze będzie Happy end tej sytuacji i Arkowi uda się. Jeżeli chodzi o moje przemyślenia to najbardziej szkoda czasu, gdyby Spalletti od razu zaznaczył Arkowi, że ciężko będzie mu się przebić bo był dwa lata bez gry to zapewne szukałby innego klubu, który by mu tą grę zapewnił i nie tracił by czasu, a chętni zapewne dalej by się znaleźli szkoda tego wszystkiego, ale tak jak pisałem wyżej może to nie jest decyzja Spallettiego tylko zostało mu to narzucone.

